Cze 282014
 



Ile zarabia się na giełdzie? Każda osoba myśląca o grze na giełdzie wyobraża sobie ogromne sumy pieniędzy, które rzeczywiście można na niej zarobić. W tym artykule zastanowimy się nad tym, ile faktycznie można zarobić grając na giełdzie. Czy są to wielkie sumy? A może jest to zależne od wkładu własnego? Po pierwsze – inwestycja. Nie zaczniemy zarabiać na giełdzie, jeśli nie zainwestujemy jakiejś sumy pieniędzy. Nie muszą to być setki tysięcy złotych, bo znane są przypadki, gdzie ktoś zainwestował 1000 złotych, a po kilku latach stał się milionerem. Zazwyczaj inwestycja powinna być skromna – zwłaszcza na początku. Powinniśmy kierować się radami doświadczonych graczy, ponieważ oni doskonale znają się na rzeczy. Będą potrafili nas nakierować na właściwy tor i dzięki nim zaczniemy zarabiać pieniądze. Inwestycja to absolutna podstawa. Na początku warto inwestować w mocne papiery, które zazwyczaj notują wzrosty i rzadkie spadki. Po zakupieniu papierów wartościowych sugerujemy się radami ekspertów i po czasie odsprzedajemy je innym graczom. W ten sposób zarobimy swoje pierwsze pieniądze. Po latach gry na giełdzie i nabraniu doświadczenia oraz powiększeniu zasobów pieniężnych możemy już inwestować dużo większe kwoty. Ze statystyk wynika, że gracz inwestujący zaledwie 1000 złotych, po 2 latach inwestuje już kilkanaście. Jak łatwo się domyślić – na giełdzie można sporo zarobić, ale też sporo stracić.

Przejdźmy do najważniejszej części tego artykułu. Ile da się zarobić na giełdzie? Ile faktycznie można zarobić inwestując pieniądze na giełdzie papierów wartościowych? Jeśli trafimy na dobre papiery i notowania giełdowe faktycznie będą nam sprzyjać, to z tysiąca złotych bez problemu zrobimy dwa tysiące lub więcej. Nawet po miesiącu można zatem być o tysiąc złotych do przodu. Nie należy się jednak zbytnio ekscytować podczas zarabiania, bo to, że dzisiaj udało nam się coś zarobić nie oznacza, że za rok będzie tak samo. Najlepiej zachować trzeźwy umysł, a wszystko będzie dobrze. Ile można zarobić na giełdzie? Wszystko zależy od kwoty inwestycji oraz dobranej taktyki. Teoretycznie zarobki są praktycznie nieograniczone. Jeśli przyjmiemy, że jakiekolwiek akcje kupimy i będą one notować wzrost to da się zarobić nawet miliard złotych zaczynając od skromnego tysiąca. Czytałem w jakimś artykule o pewnych obliczeniach dotyczących inwestowania na rynku amerykańskim w 2013 roku. Przyjęto, że inwestor wie, w które akcje najkorzystniej zainwestować każdego dnia i zawsze trafia w dziesiątkę, nie ponosząc strat. Rozpoczyna z 1000 dolarów, a do końca roku ma na koncie prawie 264 miliardy dolarów. Na początku marca inwestor miałby już 53,000$, następnie gdyby 23 kwietnia za wszystkie pieniądze kupił akcje Netflix to zarobiłby pierwszy milion. Tydzień później podwoiłby swoje pieniądze, lokując wszystko w Regeneron Pharmaceuticals, które to akcje 1 maja odnotowały wzrost o 10,3%. Dokonując dalej tak samo trafnych inwestycji pod koniec roku, w grudniu inwestor miałby już ponad 260 miliardów dolarów na koncie.
Jak łatwo się domyślić z powyższego przykładu taka sytuacja jest możliwa tylko teoretycznie. Z pewnością wielcy gracze na rynku giełdowym dostają w niektórych przypadkach „cynk” co i kiedy kupować. Dla małych graczy pozostaje tylko analiza wykresów giełdowych i wyciąganie wniosków.
ile można zarobić na giełdzie
Jeśli ktoś na poważnie chce zająć się inwestowaniem na giełdzie to nie pozostaje nic innego jak dużo się uczyć, czytać i siedzieć nad wykresami. Można też szukać podpowiedzi, a godne polecenia są analizy długoterminowe DIF Broker. Jeśli ktoś dopiero zaczyna inwestować to lepiej jest inwestować w akcje taką kwotą, której utrata mniejszej lub większej części nie przyczyni się do bólu głowy czy dramatu życiowego. Trzeba uczyć się rynku, wyciągać wnioski z błędów i zbierać doświadczenia. Istotną kwestią jest także to, aby poznać swoje predyspozycje psychiczne do gry na giełdzie. Pamiętać należy o zminimalizowaniu ryzyka, czyli dywersyfikację – kupienie kilku (nastu) spółek na giełdzie warszawskiej oraz na giełdach zagranicznych. Nie ładowanie wszystkich pieniędzy w jedną czy dwie spółki. Jeśli ktoś nie potrafi panować nad swoimi emocjami i realizować przez to strategii to powinien dać sobie spokój i poszukać bezpieczniejszych alternatyw lokowania i pomnażania swoich oszczędności.
Z moich obserwacji blogów prowadzonych przez osoby inwestujące na giełdzie wynika, że większość inwestuje nieduże sumy, a ich portfele inwestycyjne nie przekraczają zwykle 200,000 złotych. Dla potwierdzenia moich słów, że wcale nie jest tak łatwo dorobić się fortuny na giełdzie polecam np. lekturę bloga ynwestora.

Sorry, the comment form is closed at this time.