Kwi 142016
 



W dzisiejszym wpisie przedstawię obliczenia zysku jaki może dać inwestowanie w towary na sprzedaż. Zyski te porównam z ulokowaniem takiej samej kwoty na lokacie z oprocentowaniem 5%. Zacznijmy litanię obliczeń.

Punkt wyjściowy to 10.000 zł. Lokata z oprocentowaniem 5% w skali roku, kapitalizacja odsetek co miesiąc. Przez 12 miesięcy da zysk w wysokości 10506 zł. Dochód wynosi 506 zł. Gdyby przyjąć, że odliczamy podatek Belki to będzie to około 400 zł.

styczeń – mam 10.000 zł. Za całą kwotę zakładam lokatę na 5%.
luty – 10.041 zł – po miesiącu mam na koncie 10041 zł.
marzec – 10.082 zł – po drugim miesiącu ta kwota rośnie do 10082 zł.
kwiecień – 10.124 zł – zysk po trzech miesiącach.
maj – 10.208 zł – itd.
czerwiec – 10.250 zł
lipiec – 10.292 zł
sierpień – 10.334 zł
wrzesień – 10.377 zł
październik – 10.420 zł
listopad – 10.463 zł
grudzień – 10.506 zł

Zamiast lokaty za 10000 zł dokonujemy zakupu hurtowego towaru. Sprzedaż z zyskiem 100% na miesiąc (nie uwzględniam w obliczeniach podatków i innych obciążeń):

inwestowanie w towary na sprzedaż

styczeń – mam 10.000 zł. Za całą kwotę kupuję towar, który sprzedaję ze 100% zyskiem.
luty – 20.000 zł, – Po miesiącu mam 20000 zł na koncie.
marzec – 40.000 zł, – Ponownie kupuję towar za całą kwotę i sprzedaję z takim samym zyskiem, więc mam już 40000 zł.
kwiecień – 80.000 zł, – Po sprzedaży całego towaru mam 80000 zł na koncie.
maj – 160.000 zł, – itd.
czerwiec – 320.000 zł,
lipiec – 640.000 zł,
sierpień – 1.280.000 zł,
wrzesień – 2.560.000 zł,
październik – 5.120.000 zł,
listopad – 10.240.000 zł,
grudzień – 20.480.000 zł.

Oczywiście uzyskanie takiego zysku w praktyce byłoby bardzo trudne i mało prawdopodobne. Nie da się raczej podwajać zysku z miesiąca na miesiąc (jedynie do pewnego momentu). Sam zakup towaru to nie problem, ale problemem jest jego sprzedaż. Należałoby stale powiększać bazę klientów również o 100% miesięcznie, a jest to niezwykle trudne i wymagałoby znacznych nakładów na reklamę. A sam ten koszt zmniejszałby znacznie zysk. Takie i inne koszty uwzględnię w obliczeniach poniżej, które dzięki temu będą bardziej zbliżone do rzeczywistości. W pewnym momencie przy sprzedaży dochodzi się do ściany i nie można już bardziej zwiększyć sprzedaży. Może to być raptem kilka procent, a to i tak tylko przy znacznych nakładach na reklamę. Wszystko to z powodu konkurencji, która też sprzedaje podobne produkty oraz nasycenia rynku danym towarem.

Przyjmijmy więc, że udaje się osiągnąć zysk na poziomie 50% (z powodu kosztów: podatki, reklama, a część towaru trzeba sprzedać po kosztach, aby się go w ogóle pozbyć).

styczeń – mam 10.000 zł. Za całą kwotę kupuję towar, który sprzedaję z 50% zyskiem.
luty – 15.000 zł – po miesiącu mam na koncie 15000 zł.
marzec – 22.500 zł – po drugim miesiącu ta kwota rośnie do 22500 zł.
kwiecień – 33.750 zł – zysk po trzech miesiącach.
maj – 50.625 zł – itd.
czerwiec – 75.937 zł
lipiec – 113.905 zł
sierpień – 170.857 zł
wrzesień – 256.285 zł
październik – 384.427 zł
listopad – 576.640 zł
grudzień – 864.960 zł

Zysk w wysokości ponad 800.000 zł po roku działań na rynku sprzedaży wygląda imponująco, choć nadal mało prawdopodobnie patrząc z jakiego pułapu startowaliśmy. Rozważę jeszcze jakby wyglądały te kwoty, gdyby zysk na czysto wynosił tylko 30% miesięcznie.

styczeń – mam 10.000 zł. Za całą kwotę kupuję towar, który sprzedaję z 30% zyskiem.
luty – 13.000 zł – po miesiącu mam na koncie 13000 zł.
marzec – 16.900 zł – po drugim miesiącu ta kwota rośnie do 16900 zł.
kwiecień – 21.970 zł – zysk po trzech miesiącach.
maj – 28.561 zł – itd.
czerwiec – 37.129 zł
lipiec – 48.267 zł
sierpień – 62.747 zł
wrzesień – 81.571 zł
październik – 106.042 zł
listopad – 137.854 zł
grudzień – 179.210 zł

Tutaj już wygląda to bardziej prawdopodobnie. Zysk na czysto po roku wyniósłby 169.210 zł.

Jak widać powyżej – z moich obliczeń wynika więc, że bogactwa nie da się zbudować na zakładaniu lokat i liczeniu na te kilka procent zysku. Z powodu inflacji te parę procent praktycznie nic nie znaczy. Nie ma tutaj znacznego przyrostu kapitału z miesiąca na miesiąc, a jego zmiany są najwyżej kosmetyczne. W modelu biznesowym, gdzie kapitał lokujemy w towar na sprzedaż sytuacja zmienia się diametralnie. Tutaj już można mówić nawet o zysku kilkudziesięcioprocentowym na miesiąc. Z zaznaczeniem jednak, że zakupiony towar można sprzedawać z zyskiem około 100%. Taki towar to np. różne rzeczy używane o wartości kolekcjonerskiej czy towar wycofany z rynku (ale nowy, prosto od producenta lub hurtownika). Przykład podałem w poprzednim wpisie o uzyskiwaniu 100% zysku z inwestycji.

Sorry, the comment form is closed at this time.